Advertisement2
Advertisement2
Advertisement2
Advertisement2
Advertisement2

średnia czcionka
duża czcionkabardzo duża czcionka
 
   www.popon.pl

Elastyczne formy zatrudnienia Drukuj
26.08.05

Należy popularyzować elastyczne formy zatrudnienia. W krajach Unii Europejskiej co trzeci pracownik korzysta z pracy czasowej, w Polsce tylko co dziesiąty – powiedział podsekretarz stanu w ministerstwie gospodarki i pracy Marek Szczepański podczas konferencji „W poszukiwaniu elastycznego rynku pracy. Elastyczne formy zatrudnienia sposobem ograniczania bezrobocia”, która odbyła się 25 sierpnia br. w Warszawie.

Konferencję zorganizowało Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia (SAZ). Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele organizacji pracodawców, Państwowej Inspekcji Pracy, związków zawodowych oraz eksperci od zagadnień rynku i prawa pracy. Honorowy patronat objęła Konfederacja Pracodawców Polskich.

„Barierą w rozpowszechnianiu elastycznych form zatrudnienia nie jest złe prawo, czy też jego brak. Wokół tej formy zatrudnienia narosło wiele mitów” – powiedział wiceminister Marek Szczepański. Dodał, że należy zastanowić się, co zrobić, żeby pracownicy chętniej korzystali z elastycznych form zatrudnienia. Ważne jest także, aby związki zawodowe przychylniej patrzyły na te formy pracy.

„Wraz ze zmianami gospodarczymi w ostatnich kilkunastu latach nie zaszły zmiany w świadomości społecznej. Większość Polaków z przywiązaniem do jednego miejsca pracy i stałego wynagrodzenia jest niedostosowana do konkurencyjnego rynku pracy” – powiedział prezydent Konfederacji Pracodawców Prywatnych Andrzej Malinowski. „Takie elastyczne formy zatrudnienia jak: praca na czas określony, praca w niepełnym wymiarze czasu pracy, praca na zastępstwo, praca tymczasowa, telepraca, praca na wezwanie oraz samozatrudnienie są dla wielu ludzi jedyną szansą na pracę i zarobek” – dodał.

Prezes SAZ Tomasz Szpikowski wskazał na coraz szerszą działalność agencji zatrudnienia jako podmiotów wprowadzających innowacyjne rozwiązania na rynku pracy. Podkreślił znaczenie pracy tymczasowej. –„Oprócz korzyści dla przedsiębiorców, jest ona także instrumentem aktywizacji zawodowej, sposobem na zdobywanie doświadczenia zawodowego, na zwiększanie mobilności osób na rynku pracy” – mówił Tomasz Szpikowski. Zaznaczył, że agencje pracy tymczasowej zatrudniają coraz więcej osób z wyższym wykształceniem, przedstawicieli wolnych zawodów. Jego zdaniem, dzięki pracy czasowej swoje pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywa wielu młodych ludzi. – „W polskich agencjach pracy tymczasowej aż 80 proc. skierowanych do pracy stanowią ludzie do 26 roku życia” – zaznaczył. Często jest to młodzież ucząca się, która, dzięki zdobytemu doświadczeniu u różnych pracodawców, ma ułatwione wejście na rynek pracy.

Tomasz Szpikowski zaznaczył, że w krajach, gdzie od dawna obowiązuje prawo dotyczące pracy tymczasowej, powszechne jest, że z tej formy zatrudnienia korzysta także wielu ludzi powyżej 50 roku życia. Według niego, w Polsce, wraz z rozwojem elastycznych form zatrudnienia, coraz więcej ludzi starszych będzie pracowało czasowo.
„Pracownicy tymczasowi nie są zagrożeniem dla pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony” – powiedział Tomasz Szpikowski. Podkreślił, że przedsiębiorcy korzystają z pracowników tymczasowych wtedy, gdy terminowe wykonanie pracy przez stałych pracowników jest niemożliwe. Praca czasowa nie jest alternatywą dla pracy stałej, lecz jej uzupełnieniem.

Do głównych zagrożeń związanych z elastycznymi formami zatrudnienia Szpikowski zaliczył m.in. brak identyfikacji pracowników czasowych z firmą, obniżenie standardów bezpieczeństwa socjalnego (w tym np. brak zdolności kredytowej pracowników czasowych), brak ciągłości zatrudnienia.

Reprezentujący OPZZ Bogdan Grzybowski powiedział, że związki zawodowe nie są przeciwne elastycznym formom zatrudnienia. – „Jednak wielu pracodawców nie dojrzało jeszcze do tego, aby równoważyć kwestie bezpieczeństwa i elastyczności zatrudnienia” – zaznaczył. Dodał, że niechęć ludzi do pracy czasowej wynika m.in. z obaw przed gorszym traktowaniem pracowników czasowych niż pracowników stałych oraz przed brak stabilizacji.

Wicedyrektor departamentu prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy Piotr Wojciechowski przypomniał, że w 2004 r. Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała 43 agencje pracy tymczasowej. Najczęstsze nieprawidłowości dotyczyły m.in. niewłaściwie sporządzonych umów o pracę, szkoleń z zakresu bhp, pomieszczeń i procesów pracy.

Z „Raportu z działalności agencji zatrudnienia w 2004 r.” przygotowanego przez MGiP wynika, że agencje pracy tymczasowej w ubiegłym roku skierowały do pracy ponad 167 tys. osób, w tym ok. 76 tys. kobiet. Najliczniejszą grupę osób skierowanych do pracy tymczasowej stanowili zatrudnieni robotnicy przy prostych pracach w przemyśle oraz magazynierzy. Z usług pracowników tymczasowych skorzystało ponad 1,5 tys. przedsiębiorców.     
    
Na podst.:www.mgip.gov.pl

Redakcja