facebook kanal rss zapisz sie do newslettera
Home
link lodolamacze link do strony www.ekspertpopon.pl link do strony fazon.pl baner sejm

POPON w obronie posliego handlu

Poradnik POPON

ustawa o rehabilitacji

link skcji atykulw dialog spleczny

2016_nowi czlonkowie POPON

Wielkość czcionki: A A A

Samodzielność i jej cena

Dodano: 2018-05-16 10:14:24

  

Niezależne życie to marzenie. Jego realizacja bywa trudna, ale jest możliwa, choć wymaga poświęcenia. Warto wybijać się na samodzielność i słuchać, jak robią to inni.

 

Marta

- Mniej więcej w liceum stwierdziłam, że najlepsze warunki: najmniej barier architektonicznych, największy rynek pracy, najlepszy dostęp do uczelni, miejsc rozrywki itp. będę miała w mieście wojewódzkim, a najlepiej – w Warszawie. Postanowiłam więc się pilnie uczyć, dobrze zdać maturę i dostać się w stolicy na studia – wspomina Marta Lorczyk, pracownica Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Na skutek zaniku mięśni porusza się na wózku elektrycznym.

 

Inez

- Ze względu na trudną sytuację rodzinną od początku byłam rzucona na głęboką wodę i musiałam walczyć o samodzielność – opowiada Inez Wrzesińska, od czterech lat poruszająca się na wózku. – W odnalezieniu się w nowych realiach pomogła mi Fundacja Aktywnej Rehabilitacji, prowadząca obozy dla osób, które straciły sprawność. Nauczyłam się na nich wszystkiego – wsiadania na wózek i zsiadania z niego, ubierania się, poruszania po mieście. Otrzymałam też pierwszy wózek aktywny – wcześniej miałam stary ortopedyczny, pożyczony od dziewczyny poznanej w szpitalu. Kiedy przyszedł czas szukania pracy, skorzystałam z pomocy Centrum Integracji w Warszawie. Najlepszym rozwiązaniem była praca zdalna, którą mogłam łączyć z rehabilitacją. Udało mi się zatrudnić na stanowisku konsultanta ds. obsługi klienta. Mam umowę o pracę, a z racji tego, że pracuję przez internet, otrzymuję też refundację związanych z tym wydatków.

 

Bogumiła

- Decyzję o tym, że muszę być samodzielna, podjęłam, gdy miałam 17 lat. Moje rodzeństwo dorastało i powoli się usamodzielniało. Narodziła się we mnie obawa, że w przyszłości czeka mnie życie albo z nimi, albo w placówce opiekuńczej – wszak rodzice nie będą żyli wiecznie. Postanowiłam więc, że żaden z tych scenariuszy mnie nie interesuje – tak o swojej decyzji mówi Bogumiła Siedlecka-Goślicka, vlogerka z wrodzoną łamliwością kości, pracująca jako kierownik marketingu. – Zdecydowałam, że pójdę na studia i zamieszkam w akademiku. Powiedziałam to rodzicom tuż po tym, jak dostałam się na wymarzony kierunek. Był to szok i mało kto wierzył, że mi się uda. Z domu wyprowadziłam się miesiąc przed początkiem roku akademickiego.

 

Czytaj cały artykuł

Autor: Julia Torla, Mateusz Różański, 10 porad - Łukasz Bednarski

Źródło: niepelnosprawni.pl

© 1995-20182018 Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

  • REdan